Kategorie
Leśna kaplica na wodzie

Dokładniej o historii wystawienia kaplicy

Kult Matki Bożej powiększył się wydatnio od chwili wystawienia kaplicy w Nowinach Horynieckich. Lud z różnych stron napływał do kaplicy, przypisując też cudowne własności wodzie strumienia, wypływającego spod kaplicy. Nową bowiem kaplicę wystawiono na miejscu dawnej kapliczki tak, że płynący tam strumyk znalazł się pod kaplicą i jakby spod niej wypływał. Konkretnych i stwierdzonych faktów źródła nie podają, chociaż między ludem opowiadają o uzdrawiającym działaniu wody, zwłaszcza przy chorobach oczu. Najwięcej pielgrzymów przybywało do kaplicy w Nowinach Horynieckich przy okazji odpustu św. Antoniego. Z czasem utarł się nawet zwyczaj, że w wigilię tego odpustu (12.06) wyruszała z kościoła w Horyńcu uroczysta procesja do kaplicy w Nowinach Horynieckich. W kaplicy śpiewano Litanię do M. Bożej, następowało kazanie i poświęcenie wody aby zanieść ją sobie do domu, a procesja wracała do kościoła. Później zaczęto w dniu odpustu (13.06) odprawiać w kaplicy Mszę św. Kaplica stała jednak na podmokłym gruncie, co przyczyniło się do jej rychłego zniszczenia. Już w r.1871 wspomina o. Fudala o przeprowadzeniu remontu kaplicy przed odpustem św. Antoniego, a około roku 1890 znajdowała się już w złym stanie. W r.1896 o. Bogaczyk zatroszczył się o wystawienie nowej i większej kaplicy. Na murowanym z kamienia fundamencie wystawiono kaplicę drewnianą, krytą gontem i z wieżyczką blaszaną z dzwonkiem. Poświęcenia dokonał o. Placyd Krupiński (za zezwoleniem metropolity lwowskiego, arcybiskupa Seweryna Morawskiego) i on tez w niej pierwszą Mszę św. odprawił. Odtąd zaczęto częściej urządzać procesje z kościoła do kaplicy, w niektóre niedziele i święta Matki Bożej, wypadające w porze letniej. Indult mszalny na lat 10 dla kaplicy uzyskał o. Serwin w r.1908, co jeszcze bardziej podniosło jej znaczenie i nabożeństw w niej urządzanych. Grunt otaczający kaplicę, składający się ze stoków wzgórza porośniętego lasem i niewielkiego płaskiego przedpola, nabył na własność klasztoru horynieckiego o. Figura. Kawałek równego gruntu uprawiał wyznaczony przez gwardiana kościelny kaplicy. Nabyty grunt zaintabulowany został na Kościół parafialny w roku 1914.

Niebogate musiało być wnętrze kaplicy, ale i ono zostało zrabowane przez żołnierzy rosyjskich (schizmatyków), którzy wybiwszy w niej okno dostali się do jego wnętrza. Szkody te jednak już wkrótce zostały naprawione. Zaraz po pierwszej wojnie światowej, w r.1919 prowincjał o. Karwacki, podczas wizytacji klasztoru, obszerniej opisuje kaplicę w Nowinach Horynieckich. Pisze o niej, że jest to jakby kościółek filialny, mieszczący około 400 osób, drewniany, kryty blachą.

Kaplica stała na gruncie klasztornym, ale nie była jeszcze zaintabulowana na parafię i nie posiadała odnowionego indultu mszalnego. Powyższe formalności przeprowadził gwardian, o. Dawid Semen w r.1920, a z ofiar zbieranych w kaplicy utworzył specjalny fundusz oszczędnościowy na jej potrzeby.
Wnętrze kaplicy opisuje tenże prowincjał, o. Alojzy Karwacki w r.1921. Ołtarzem była prosta menza z drzewa. Nad nią umieszczona była starszej daty figura drewniana Matki Bożej bez dzieciątka. Na ścianie bocznej znajdowała się inna figura M. Bożej, gipsowa. Obie figury odziane były w jedwabne suknie. Ściany kaplicy zawieszone były licznymi obrazkami w ramkach i medalikami, oznaczającymi podziękowania za otrzymane łaski.